Osoby:Agata Meilutè, Jerzy Łazewski, Szczepan Szczykno, Wanda Kowalska, Paweł Wilewski, Piotr Hajduk
Date:Lipiec 16, 2012

Dwa pokoje Zbigniewa Herberta

  • Występują:
    ONA – Agata Meilutè
    ON – Jerzy Łazewski

    Jednoaktowy dramat – reportaż Drugi pokój napisany został przez Zbigniewa Herberta w latach 60., jako słuchowisko radiowe. Jesteśmy w nim jakby świadkami podsłuchanej rozmowy młodego małżeństwa, czyhającego na śmierć staruszki, która mieszka w sąsiednim pokoju. Jej śmierć umożliwi zajęcie przez nich całego mieszkania. Drugi pokój to okrutna dziennikarska relacja, jakby nagrywana ukrytą kamerą.

    W przedstawieniu DWA POKOJE ZBIGNIEWA HERBERTA nie chcemy pozostać tylko przy zapisie dokumentującym czasy pseudostabilizacji realnego socjalizmu Polski gomułkowskiej. Wchodzimy do drugiego pokoju. A jest to pokój poety: wyimaginowany, albo też realny, pokój w mieszkaniu poety, warsztat pisarza, w którym ukrywa się tajemnica narodzin i śmierci, myśli i wyobraźni poetyckiej pana Cogito.

    Poezja (ON) i proza poetycka (ONA), przypisane postaciom, a wpisane w realistyczne słuchowisko, wzbogacają i pogłębiają suchą reportażową relację Drugiego pokoju”. Są wykładnią myśli, obsesji, snów i koszmarów sennych bohaterów, stają się ich sumieniem. Przedstawieniu towarzyszą projekcje obrazów Andrzeja Wróblewskiego, przedwcześnie zmarłego malarza, prawie równolatka poety. Wróblewski stara się przedstawić w swoich obrazach dramat człowieka w starciu ze skomplikowaną, nieprzyjazną rzeczywistością.

    Przedstawienie wyprodukowane dzięki dotacji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz środkom pozyskanym przez Stowarzyszenie Teatru Konsekwentnego.

  • Występują:
    ONA – Agata Meilutè
    ON – Jerzy Łazewski

    Scenariusz, scenografia i reżyseria:
    Szczepan Szczykno
    Kostiumy:
    Wanda Kowalska
    Opracowanie muzyczne:
    Piotr Hajduk
    Oświetlenie:
    Paweł Wilewski

  • Pisze Grzegorz Konat w Przeglądzie.
    Wiele, zwłaszcza złego, już napisano o kondycji polskiego teatru. Rośnie zarówno grono malkontentów, jak i twórców, którzy wiecznie niezadowolonym dają wciąż nowe powody do narzekania. Dla jednych i drugich dobrą lekcją może się okazać najnowsza premiera w ramach Sceny Off Teatru Konsekwentnego – „Dwa pokoje” według Zbigniewa Herberta. Dla pierwszych to promyk nadziei, dla drugich – przykład, jak „z niczego” można wyczarować wart polecenia spektakl. W ascetycznej scenografii, komponującej się doskonale z murami Kazamatów Starej Prochowni, aktorzy odtwarzają rozmowę młodego małżeństwa, które, chcąc zająć sąsiedni pokój, zamieszkany przez wiekową już panią, czeka na śmierć staruszki. Tekst jednoaktówki Herberta przeplatają fragmenty wierszy poety, nad wyraz gładko wpisujące się w treść dramatu, a jednocześnie będące podstawą do głębszych refleksji. Twórca spektaklu, Szczepan Szczykno, pomyślał właściwie o wszystkim. Odtwarzający główne role Jerzy Łazewski i Agata Meilute robią to bardzo dobrze, muzyka nie przeszkadza, a prezentacja multimedialna wkomponowuje się ciekawie w klimat inscenizacji. Nic się nie gryzie – wszystko gra. W dodatku gra niezwykle skromnie, co jeszcze bardziej obnaża mizerię wielu pełnych przepychu spektakli na stołecznych scenach głównego nurtu. Aż chciałoby się zapełnić Kazamaty ich dyrektorami…

    „Lekcja poglądowa”
    Grzegorz Konat
    Przegląd nr 27/6.07
    03-07-2008